O kompozytorze

Leszek Kułakowski

Leszek Kułakowski – kompozytor, pianista jazzowy, teoretyk muzyki, pedagog, zwany przez krytykę "wizjonerem jazzu". Jako kompozytor tworzy muzykę współczesną, jest guru tzw. "trzeciego nurtu" – łączącego muzykę współczesną z jazzem, oraz kompozytorem ponad 150 utworów jazzowych na zróżnicowane obsady instrumentalne i instrumentalno–wokalne – od zespołów jazzowych po big–bandy i orkiestry symfoniczne.

Leszek Kułakowski jest prof. Akademii Pomorskiej w Słupsku, dyrektorem Instytutu Muzyki PAP w Słupsku oraz Akademii Muzycznej w Gdańsku – prowadząc klasę kompozycji, oraz kierownikiem i założycielem kierunku "jazz i muzyka estradowa" Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku.

W twórczości kompozytorskiej zafascynowany jazzem, traktowanym jako tworzywo uniwersalnej narracji muzycznej. W małych formach jazzowych eksperymentuje z materią dźwiękową łącząc treści jazzowe z aleatoryzmem ("Aleatomodalblues"), serializmem ("Seriablueslizm"), polimodalizmem i politonalnością ("Gonitwa nr 7"). Fascynacja muzyką i osobowością Krzysztofa Komedy inspiruje Kułakowskiego do organizacji Komeda Jazz Festival (odbywającego się w Słupsku i Gdańsku), by kultywować i rozwijać twórczo dzieło Krzysztofa Komedy, zwanego "Chopinem Jazzu".

Do najważniejszych utworów Kułakowskiego należą: "Missa Miseri Cordis" – na solistów, chór i orkiestrę, "Piano concerto" na fortepian z orkiestrą, "Sketches for jazz trio & symphony orchestra", "Dyskretny urok konsonansów" na orkiestrę smyczkową, "Ewencja", "Free Steps", "Walczyk Dekadencki" – na trio jazzowe i orkiestrę, "Eurofonia" na głos solowy, kwintet jazzowy i orkiestrę (kompilacja muzyki współczesnej, polskiego stylizowanego folkloru i jazzu), oraz "Aleatomodalblues", "Cap Ca Rap", "Repetition 2005" – na big band jazzowy.

Współpracował z wieloma czołowymi postaciami amerykańskiego i polskiego jazzu: Eddie Hendersonem, Eddem Schullerem, Christine Corea, Steve Grooverem, Christine Jueneman, Tomaszem Stańką, Zbigniewem Namysławskim, Janem "Ptaszynem" Wróblewskim, Januszem Muniakiem, Tomaszem Szukalskim, Leszkiem Żądło, Kazimierzem Jonkiszem, Jackiem Pelcem, Piotrem Wojtasikiem, Maciejem Sikałą, Jackiem Kochanem, Mikołajem Trzaską, Jackiem Niedzielą, Grażyną Auguścik, Markiem Bałatą, Marcinem Jahrem, Adamem Pierończykiem, Olem Walickim, Krzysztofem Przybyłowiczem, Adamem Czerwińskim, Emilem Kowalskim, Piotrem Kułakowskim, Dominikiem Bukowskim, Wojtkiem Staroniewiczem, Adamem Wendtem, Przemysławem Dyakowskim, Januszem Mackiewiczem. Koncertował w najważniejszych festiwalach jazzowych kraju i scenach Europy Zachodniej (Niemcy, Holandia, Francja, Hiszpania) i Stanach Zjednoczonych.

Biografia

Wykaz ważniejszych kompozycji:

  • "Missa Miseri Cordis" – na solistów, chór i orkiestrę,
  • Piano Concerto na fortepian i orkiestrę,
  • "Sketches for jazz trio & symphony orchestra"
  • "Dyskretny urok konsonansów" – elegia i fuga na orkiestrę smyczkową
  • "Ewencja", "Free Steps", "Walczyk Dekadencki" – na trio jazzowe i orkiestrę
  • "Eurofonia" na głos solowy, kwintet jazzowy i orkiestrę
  • "Cap Ca Rap", "Repetition 2005", "Tango Melango" na big–band jazzowy.
  • "Aleatomodablues" na 3 klarnety, 5 saksofonów, 4 trąbki, 4 puzony, 2 gitary, fortepian, kontrabas i perkusję
  • "Katharsis" cykl 7 utworów na jazz trio i kwartet smyczkowy
  • "10 Pieśni kaszubskich" na sopran solo i fortepian
  • "Miłosne piosneczki codzienne" cykl 10 piosenek – tekst Zbigniew Książek muzyka, na fortepian i głos żeński
  • "Muzyka filmowa Krzysztofa Komedy" na orkiestrę symfoniczną, chór i fortepian
  • muzyka teatralna do przedstawień "PULPWITKAC" St. I. Witkiewicza. , "Ukąszenie" na motywach "Matka" S. Witkiewicza, "CYRK OKLAHOMA" na podst. "Ameryki" FRANTZA KAFKI, reż. Stanisław Otto Miedziewski.
  • muzyka jazzowa – około 200 kompozycji na różnorodne ensemble jazzowe
  • aranżacje, transkrypcje: preludia, mazurki, nocturny, ecoccaise, marche funebre F. Chopina na jazz trio (fortepian, kontrabas, perkusja) oraz trio jazzowe z orkiestrą symfoniczną, folkloru kaszubskiego na chór mieszany, muzyki estradowej na obsady wokalno–instrumentalne.

2009

Prawykonanie "Sketches for jazz trio & symphony orchestra" podczas III Festiwalu Prawykonań – Polska Muzyka Najnowsza w Katowicach. Wykonawcy – "Leszek Kułakowski Ensemble Piccolo" i Narodowa Orkiestra Polskiego Radia i Telewizji w Katowicach.

2008

Trasa koncertowa Leszek Kułakowski – Eddie Henderson Quartet w Zielonej Górze, Bydgoszczy, Sopocie, Darłowie, Krakowie, Łodzi.

2008

Prawykonanie w słupskim kościele mariackim Missa Miseri Cordis – Mszy Ubogiego Serca (www. missamisericordis. pl) na sopran, alt, tenor, bas, chór mieszany i orkiestrę symfoniczną. Dalsze wykonania były na inaugurację Festiwalu Organowego w Koszalinie i w Archikatedrze Oliwskiej w Gdańsku.

2007

Trasa koncertowa z Eddiem Hendersonem w Polsce (Łomianki, Gliwice, Słupsk, Gdańsk, Gdynia, Szczecin) i Niemczech (Monachium, Drezno, Heildelberg)

2007

Skomponowanie mszy "Missa Miseri Cordis", dedykowanej Janowi Pawłowi II

2006

Prawykonanie "Kyrie" z mszy Missa Misere Cordiae na solistów, chór i orkiestrę symfoniczną w koncercie nadzwyczajnym, zorganizowanym z okazji I rocznicy śmierci Jana Pawła II w Kościele Mariackim w Słupsku. Wykonawcy: Piotr Lempa – bas, chór Iuventus Cantans, Państwowa Filharmonia "Sinfonia Baltica" pod dyr. Bohdana Jarmołowicza.

2006

Prawykonanie "Piano Concerto" na fortepian i orkiestrę podczas 40 Festiwalu Pianistyki polskiej w Słupsku.

Transkrypcje miniatur Fryderyka Chopina na trio jazzowe (fortepian, kontrabas, perkusja), trasa Leszek Kułakowski Trio (Wrocław, Zielona Góra, Wałbrzych)

2005

Nagroda specjalna Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za "wybitny wkład w rozwój polskiej kultury"

2003

Muzyka teatralna do przedstawienia "CYRK OKLAHOMA" na podstawie "Ameryki" Franza Kafki, reż. – Stanisław Otto Miedziewski, Teatr Rondo w Słupsku.

2003

Wyróżnienie dla Leszka Kułakowskiego za najciekawszą aranżację i kompozycję "ALEATOMODALBLUES" na VIII Big Band Festiwal w Nowym Tomyślu.

2002

"Miłosne piosneczki codzienne" – cykl 10 piosenek, tekst: Zbigniew Książek, muzyka: Leszek Kułakowski – na fortepian i głos żeński.

2001

W ankiecie czytelników "Jazz Top 2000" miesięcznika "Jazz Forum" najnowsza płyta "Eurofonia" zastała wybrana "Albumem Roku"

2001

"Pomorska Nagroda Artystyczna 2000" w dziedzinie "Muzyka", przyznana przez Wojewodę Pomorskiego Tomasza Sowińskiego i Kapitułę PNA – za wybitne łączenie folkloru, jazzu i muzyki współczesnej w "Eurofonii"

2001

Muzyka do przedstawienia "PULPWITKAC" na motywach Witkacego w Teatrze Rondo w Słupsku.

2001

Muzyka do przedstawienia "Ukąszenie" na motywach "Matki" Witkacego w słupskim Teatrze Rondo.

2001

Aranżacja muzyki filmowej Krzysztofa Komedy na Wielka Orkiestrę Symfoniczną. Wykonawcy: Tomasz Stańko i Filharmonia im. "Artura Rubinstiena" w Łodzi.

2000

Trasa koncertowa Leszek Kułakowski & Eddie Henderson "Baltic Wind" – feat. Ed Schuller (Wrocław, Poznań, Warszawa, Kraków, Tarnów, Gdańsk, Słupsk.)

1996

I edycja "Komeda Jazz Festival" oraz Konkursu Kompozytorskiego im. Krzysztofa Komedy w Słupsku, Kułakowski jest pomysłodawcą i inspiratorem projektu.

1987–93

Współpraca z zespołem "Sami Swoi", koncerty na europejskich festiwalach jazzowych m. in. "Pori Jazz Festival".

1986

III nagroda za kompozycję "Ewencja" na Festiwalu "Jazz Jantar" w Gdańsku.

1983–85

Studia kompozytorskie w "Hochschule für Musik und Darstelende Kunst" w Hamburgu u prof. Dietera Glavischnika, specjalizacja z zakresu muzyki współczesnej i jazzu.

1983–85

Lata aktywności w "Hamburger Mozart Orchester" w Hamburgu (liczne europejskie tournee)

1984

II miejsce w "Konkursie Skrzypków Jazzowych" im. Zbigniewa Seiferta w Szczecinie.

1981–83

Współpraca z eksperymentalnym Teatrem Instrumentalnym Ryszarda "Gwalberta" Miśka przy Teatrze Muzycznym w Gdyni jako "muzitor" – muzyk – aktor i kompozytor muzyki do "Procesu" Franza Kafki oraz innych przedstawień.

1980

I miejsce na Festiwalu "Jazz nad Odrą" we Wrocławiu z zespołem "Antiquintet" oraz I nagroda za kompozycję "Reinkarnacja", występ na festiwalu "Jazz Jamboree".

Nagrody i wyróżnienia

  • 2009 – Big–Band Akademii Muzycznej w Gdańsku pod dyr. Leszka Kułakowskiego laureatem II miejsca w III edycji Bydgoszcz Big–Band Festiwal.
  • 2009 – Leszek Kułakowski laureatem Pomorskiej Nagrody Artystycznej 2008 za Mszę Ubogiego Serca – „MissaMiseri Cordis”.
  • 2009 – Big–Band Akademii Muzycznej w Gdańsku pod dyr. Leszka Kułakowskiego laureatem II miejsca w III edycji Bydgoszcz Big–Band Festiwal.
  • 2005 – nagroda „1 prijs cum laude” (1 miejsce z wyróżnieniem) i złoty medal w kategorii „F–mixed ensembles” 53. Europejskiego Festiwalu Muzycznego dla Młodzieży w Neerpelt (Belgia) (53th European Music Festival for Youngsters in Neerpelt) z Big–bandem PAP w Słupsku.
  • 2005 – nagroda specjalna Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za „wybitny wkład w rozwój polskiej kultury”.
  • 2004 WYRÓŻNIENIE dla Leszka Kułakowskiego za najciekawszą aranżację i kompozycję „ALEATOMODALBLUES” na VIII BIG–BAND FESTIWAL w Nowym Tomyślu, III miejsce Big–Bandu PAP w Słupsku pod dyr. Kompozytora.
  • 2003 – Złoty Krzyż Zasługi – od Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego.
  • 2002 – nagroda I. st. w dziedzinie Kultury Prezydenta Miasta Słupska.
  • 2001– Pomorska Nagroda Artystyczna 2000 w dziedzinie „Muzyka” przyznana przez Wojewodę Pomorskiego i Kapitułę PNA – za wybitne łączenie folkloru, jazzu i muzyki współczesnej w „Eurofonii”.
  • 1986 – III nagroda za kompozycję „Ewencja” na Festiwalu Jazz Jantar w Gdańsku.
  • 1984 – II miejsce w Konkursie Skrzypków Jazzowych im. Z Seiferta w Szczecinie.
  • 1980 I miejsce na Festiwalu Jazz nad Odrą we Wrocławiu z zespołem Antiquintet „ I miejsce wraz z I nagrodą za kompozycję „Reinkarnacja”.

Leszek Kułakowski należy bez wątpienia do elity polskich artystów jazzowych w kilku najważniejszych kategoriach:

  • jazzowych twórców kompletnych (kompozytor, pianista, aranżer, teoretyk),
  • jazzowych kompozytorów,
  • jazzowych leaderów,
  • jazzowych workoholików.

Te cztery kategorie wskazują na bardzo dobrego artystę jazzowego, o kreatywnej, charyzmatycznej osobowości i ogromnym potencjale twórczym, który swoją obecność na polskiej scenie jazzowej zawdzięcza intuicyjnemu łączeniu wielkiego talentu, inteligencji z uporem i twórczą pracą. To także znak artystycznej samoświadomości.

Dyskografia

CD "Missa Miseri Cordis" – Acte Prealable APO192

Missa Miseri Cordis

Msza na sopran, alt, tenor, bas, chór mieszany i orkiestrę symfoniczną dedykowaną Janowi Pawłowi II, polski tekst, inspirowany nauką JP II i odwołujący się do papieskiej encykliki Dives in Misericordia (Bogaty w miłosierdzie) napisał Ryszard Hetnarowicz.

"Kompozytor przyznaje, że tworzenie mszy było dla niego dużo trudniejsze niż pisanie utworów jazzowych, że dopiero teraz dojrzał do jej napisania. Missa Miseri Cordis to nie tylko podsumowanie jego muzycznych doświadczeń – to utrwalony w nutach kalejdoskop przeżyć człowieka, który dotknął tajemnicy Bożego Miłosierdzia, a żyjąc w czasie Jana Pawła II, inspiratora i inicjatora tylu wydarzeń w życiu narodów i pojedynczych ludzi pragnie wyrazić za to swoją wdzięczność i pozostawić świadectwo swojej wiary. Chciałbym poprzez swoją Muzykę i Sztukę czynić Świat lepszym – te słowa, jakże bardzo odpowiadające prawdzie, Leszek Kułakowski zapisał w partyturze 2 kwietnia 2005 roku, w dniu śmierci Jana Pawła II. Msza prezentowana na tej płycie po raz pierwszy zabrzmiała w III rocznicę śmierci Ojca Świętego w Kościele Mariackim w Słupsku – rodzinnym mieście kompozytora, a jej prawykonanie stało się wydarzeniem nie tylko w wymiarze artystycznym. Swoim pięknem, szlachetnym brzmieniem i rodzajem ekspresji zajmuje szczególne miejsce na prywatnej mapie twórczości Kułakowskiego i na polskiej mapie artystycznych dokonań twórców odpowiadających na papieskie wezwanie, a przede wszystkim – odciska ślad na wszystkich ludziach ubogiego serca" Beata Kotłowska

"SLAP & CARESS" na kwartet jazzowy z udziałem wibrafonu.

SLAP & CARESS

Robert Buczek w recenzji dla Jazz Forum pisze: "Nerw jazzowy splata się na niej ze szlachetną harmonią, kultura brzmienia i iście słowiańskim, romantycznym czuciem melodyki. Muzyka ma wybitnie indywidualistyczne, bardzo osobiste rysy i stanowi odrębny, oryginalny glos w świecie jazzu z połowy pierwszej dekady XXI wieku. W kompozytorskich pomysłach Leszka Kulakowskiego i wykonaniu jego muzyki jest coś z ECM–owskiej celebracji ciszy, coś z dynamiki i komunikatywności tria Esbjorna Svenssona, coś z wrażliwości i kreatywności polskich mistrzów – Komedy, Trzaskowskiego, Miliana."

"KOMEDA IN THE CHAMBER MOOD"

KOMEDA IN THE CHAMBER MOOD

Płyta nagrana m. in. z Tomaszem Szukalskim – sax, Olem Walickim – kontrabas i Krzysztofem Jonkiszem – perkusja.

"BALTIC WIND"

BALTIC WIND

Na kwintet jazzowy z udziałem: Eddie Henderson – flugelhorn, trąbka oraz Ed Schuller – kontrabas. Robert Buczek w recenzji dla "Jazz Forum" pisze: Rzadko przyznaję płytom pięć gwiazdek, bo uważam, że na taką ocenę zasługują jedynie pozycje wybitne, które mają szansę na stałe zapisać się w pamięci słuchaczy, które wnoszą do świata jazzu coś nowego. (...) Na "Baltic Wind" Kułakowski prezentuje pełnię swych atutów jako kompozytor, aranżer, lider, pianista i improwizator. Kompozycje mają klimat i szlachetny rys nowoczesnego jazzu, w którym nie brak ani emocjonalności, ani intelektualnego wyrafinowania, ani związków z jazzową klasyką. (...) Nie nadużywając środków wyrazowych, dbając o harmoniczną i melodyczną urodę utworów, kreuje on muzykę, która jest w stanie poruszyć nie tylko wytrawnych znawców jazzu, ale wszystkich wrażliwych i myślących miłośników muzyki.

"EUROFONIA"

EUROFONIA

Na głos solowy, kwintet jazzowy i orkiestrę symfoniczną (kompilacja muzyki współczesnej, polskiego stylizowanego folkloru i jazzu – motto kompozytora "Do Europy tak, ale z polską kulturą", w ankiecie czytelników Jazz Top 2000 miesięcznika Jazz Forum "Eurofonia" zastała wybrana "Albumem Roku"). Kazimierz Rozbicki w recenzji dla "Głosu Pomorza" pisze: "Tak przeprowadzonej symbiozy jazzu i klasyki, ich wzajemnego przenikania się, takiego kalejdoskopu barw, rytmów i motywów, świetnej instrumentacji symfonicznej, wreszcie emocji – tak przy tym naznaczoną osobowością kompozytora – w próbach tego rodzaju w Polsce i poza Polską, chyba nie znajdziemy"

"KATHARSIS"

KATHARSIS

Na trio jazzowe i kwartet smyczkowy (oryginalny, nowatorski język, jazzowy puls łączą się z fascynacjami romantyzmem i progresywnymi środkami wyrazowymi rodem z muzyki współczesnej). Płyta nominowana przez krytyków jazzowych do płyty roku, zdobyła II miejsce czytelników "Jazz Forum" w kategorii "Płyta roku" (Leszek Kułakowski III miejsce w kat. "Kompozytor") Piotr Iwicki oraz Olaf Szewczyk w recenzji dla Gazety Wyborczej napisali: "Artysta, który nagrał ten krążek, jest pianistą obracającym się w rejonach wysmakowanej estetyki, wypracowanej przez Hancocka i Jarreta. Intelektualna koncepcja improwizacji, chętnie zrywająca z tonalnością, przypada do gustu zwłaszcza fanom obytym z nowoczesnym mainstreamem. Kułakowski nie zabiega o tani rozgłos, stroni od formalnych uproszczeń, szuka, eksperymentuje."

"LESZEK KUŁAKOWSKI I KASZUBI"

LESZEK KUŁAKOWSKI I KASZUBI

Z udziałem kwartetu jazzowego, zespołu wokalnego "Swinging Singers" i zespołu ludowego "Modraki" z Parchowa, projekt nominowany przez "Jazzi Magazine" jako Płyta Roku 1997 za "niezwykłe połączenie kaszubskich melodii ludowych z wielką kulturą jazzową Leszka Kułakowskiego"

"INTERWAŁY"

INTERWAŁY

Z udziałem Zbigniewa Namysłowskiego – sax., uznana za płytę o niespotykanej konstrukcji w historii światowego jazzu. Robert Buczek w artykule "Polski jazz lat 90.", opublikowanym w "Jazz Forum", napisał: "Leszek Kułakowski zadziwił odwagą, inteligencją i oryginalnością, zarówno jako kompozytor, jak i pianista, w pełni zasłużył na miano jazzmana – konceptualisty, a jego "Interwały" z pewnością przejdą do historii polskiego jazzu."

"CHOPIN & OTHER SONGS"

CHOPIN & OTHER SONGS

Z udziałem tria jazzowego i Słupskiej Orkiesty Kameralnej (ujazzowione utwory F. Chopina i uwspółcześnione nowoczesną fakturą orkiestry symfonicznej) Bolesław Falęcki dla "Jazzi Magazine" pisze: "Leszek Kułakowski na płycie "Chopin & Other Songs" stworzył muzykę, jakość, formę i styl nie mającą dotychczas odpowiednika, a być może także w światowej muzyce współczesnej – bo nie tylko o jazzie w tym przypadku należy mówić. Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, gdzie formacja jazzowa byłaby tak doskonale zestrojona z orkiestrą, jak to jest właśnie w przypadku propozycji Kułakowskiego!!! Są na tej płycie zaskakujące momenty, kiedy trio i orkiestra grają na przemian – "komentują się" nawzajem. (...) Na koniec chcę jeszcze raz podkreślić, że rozpatrywanie kompaktu w kategoriach jazzowych jest zawężeniem tematu – powinny na nią zwrócić uwagę środowiska związane z Nową Muzyką. Kułakowski jest pierwszym twórcą, któremu udało się połączyć jazz z muzyką symfoniczną i to zarówno pod względem wykonawczym, jak i w wymiarze estetycznym."

"BLACK & BLUE"

BLACK & BLUE

Leszek Kułakowski Sekstet, z udziałem wybitnych polskich jazzmanów, projekt inspirowany stylistyką bopu z zaskakującym wykorzystaniem serii dodekafonicznych i polimodalności.

Zespoły

Leszek Kułakowski– Eddie Henderson, "Baltic Wind"

To najnowszy projekt kompozytora i pianisty L. Kułakowskiego prezentujący premierowe utwory na kwintet jazzowy z udziałem gwiazd światowego jazzu. Muzyka "Baltic Wind" jest inspirowana bardzo osobistym kontaktem kompozytora z Przyrodą – szczególnie spacerami brzegiem Bałtyku. Muzyka na CD jest szeroka, ekologiczna, pełna szerokich planów dźwiękowych – jest to muzyka morza.

Zespół tworzą:

  • Eddie Henderson – trąbka, flugelhorn
  • Ed Schuller – kontrabas
  • Jacek Kochan – perkusja
  • Ulli Orth saksofon sopranowy, altowy, bass klarnet
  • Leszek Kułakowski – kompozytor, fortepian

Muzyka L. Kułakowski "Baltic Wind" sięga głęboko korzeni jazzu, wywodząc się z jego głównego nurtu – w prostej linii od M. DAVIS’A i J. COLTRANE’A – asymiluje najbardziej kreatywne trendy współczesnego jazzu. Mieszanie różnych brzmień i "kolorów" to istota muzyki projektu "Baltic Wind". Udział w projekcie jednego z najwybitniejszych trębaczy współczesnego jazzu Eddie’go Henderson’a (współpraca Hancock, Rollins), kontrabasisty Ed’a Schuller’a (współpraca z J. Lovano, M. Douglas, M. Feldman, Zorn), perkusisty Jacka Kochana (współpraca z K. Wheeler, J. Abercrombie) gwarantuje najwyższą, światową jakość prezentowanej muzyki. Adam Buczek – Jazz Forum.

"Baltic Wind" jest twórczą kontynuacją koncepcji jazzowego kwintetu realizowanych przez poprzednie płyty Leszeka Kułakowskiego "Black& Blue" i "Interwały" – uznawane przez krytykę za jedne z najlepszych polskich osiągnięć jazzowych lat 90–tych.

"European Cooperation"

w składzie:

  • Leszek Kułakowski – fortepian
  • Ulli Orth saksofon sopranowy, altowy, bass klarnet
  • Piotr Kułakowski – kontrabas
  • Michael Kullick – perkusja

Projekt European Cooperation, to artystyczna współpraca polskich i niemieckich artystów jazzu europejskiego. European Cooperation proponuje szeroki stylistycznie program od "groove’owych" utworów, po wysublimowaną poetykę, zabawę brzmieniem i łączeniem w kompozycjach elementów folkloru niemieckiego i polskiego. Naczelną ideą kompozycji jest kontrast, szukanie nowych barw pomiędzy instrumentami melodycznymi: fortepianem i saksofonami ULLI ORTH’A. W tej "melodycznej dyskusji" uczestniczą również kontrabas i perkusja. Kompozycje są nasycone osobowościami L. Kułakowskiego, Ulli Orth’a, Michael’a Kullick’a i posiadają "jazzowy drive". Cecha charakterystyczną European Cooperation jest zderzenie niemieckiego pragmatyzmu i perfekcjonizmu ze słowiańską poetyką i "rogatą duszą". To spotkanie daje nowe, niepokojące rezultaty twórcze.

Spotkanie artystycznych osobowości ORTH’A i KULLICK’A czołowych przedstawicieli "german contamporary jazz" z "wizjonerem jazzu" Leszkiem Kułakowskim, artystą odważnym i bezkompromisowym, prowadzi do ekscytujących zdarzeń muzycznych.

Leszek Kułakowski – artysta o ogromnej wyobraźni muzycznej, kreatywnie eksperymentował ze swoją muzyką, także inspirując się Chopinem, folklorem kaszubskim, Trzecim Nurtem, projektami komedowskimi z yassowcami i aranżacjami Komedy na orkiestrę symfoniczną dla Tomasza Stańki. Laureat płyty roku "Eurofonia" w ankiecie Jazz Forum w 2000r.

Ulli Orth należy do czołówki niemieckich saksofonistów i kompozytorów jazzowych. Współpracował z wieloma wybitnymi artystami europejskiego jazzu jak: Romy Camerun (wokalistka), Reiner Glas, Harald Ruschenbaum, Peter O’Mara Peter Pelzner, Dieter Weberpals, Bernard Pichl.

Michael Kullick specjalista od rytmów południowo–amerykańskich i afrykańskich. Aktywny w północnych Niemczech od kilku lat współpracuje z L. Kułakowskim odbywając liczne tourne po Europie. Współpracował z takim artystami jak Stanley Clarke, Bill Ramsey, Gottfried Boettger, Ginger Baker, Bireli Langrene i z wieloma muzykami niemieckimi.

Obsadę zespołu uzupełnia "młody lew jazzowy" Piotr Kułakowski na kontrabasie. Piotr współpracował z Januszem Muniakiem, muzykami krakowskiej i gdańskiej sceny jazzowej.

Leszek Kułakowski – "KATHARSIS"

Płyta "Katharsis" II miejsce w ankiecie Jazz Top 99 czytelników Jazz Forum w kategorii "płyta roku" Program skomponowany na Trio Fortepianowe i Kwartet Smyczkowy "Quartet 4Q". Projekt jest realizowany w następującej obsadzie instrumentalnej i osobowej:

Wykonawcy:

  • Jacek Pelc – perkusja
  • Piotr Kułakowski – kontrabas
  • Leszek Kułakowski – fortepian
  • Kwartet smyczkowy "Quartet 4Q" złożony z wybitnych kameralistów, filharmoników łódzkich w składzie:
    • Tomasz Gołębiewski – I skrzypce
    • Małgorzata Korpysz – II skrzypce
    • Joanna Krysińska – altówka
    • Ewa Monkiewicz – wiolonczela

Zestawienie pastelowo i ciepło brzmiących akustycznych instrumentów z triem jazzowym może wydać się prowokujące, lecz zamierzeniem projektu jest świadome wyjście poza wszelkie "konwencje ". Kwartet smyczkowy pełni równorzędną rolę w stosunku do instrumentów solowych. Smyki dialogują, "komentują", prowadzą narrację i zespalają całość. Ciepłe, szerokie brzmienie, dużo przestrzeni w muzyce, spokój i kontemplacja to cechy muzyki "KATHARSIS".

W programie usłyszymy kompozycje Leszka Kułakowskiego, Stanisława Moniuszki, oraz dla kontrastu znane i lubiane piosenki polskie (m. in. zespołu "SKALDOWIE", Marka Grechuty).

Program niekonwencjonalny, prowokujący, pełen spokoju i nieoczekiwanych kontrastów. Leszek Kułakowski jest twórcą poszukującym połączenia klasycznego brzmienia kwartetu smyczkowego z improwizującym fortepianem, kontrabasem i perkusją. Leszek Kułakowski jest uważany przez krytykę za jednego z najwybitniejszych polskich artystów jazzowych lat 90–tych.

"Miłość Ci wszystko wybaczy"

Najnowszy program złożony z polskich przebojów wszechczasów realizowany przez Leszek Kułakowski Trio.

Wykonawcy:

  • Jacek Pelc – perkusja
  • Piotr Kułakowski – kontrabas
  • Leszek Kułakowski – fortepian
  • oraz znakomity kwartet smyczkowy "Quartet 4Q" w składzie:
    • Tomasz Gołębiewski – I skrzypce
    • Małgorzata Korpysz – II skrzypce
    • Joanna Krysińska – altówka
    • Ewa Monkiewicz – wiolonczela

W programie polskie evergreeny: Pod Papugami (komp. M. Święcicki) – Czesław Niemen – Na pierwszy znak, Miłość ci wszystko wybaczy (komp. H. Wars) – Hanka Ordonówna – Będziesz moja Panią (komp. M. Grechuta) Marek Grechuta – Niepewność (komp. J. K. Pawluśkiewicz) – Marek Grechuta – Na Wirsycku, Cała jesteś w skowronkach (komp. A, Zieliński) – Skaldowie – Parasolki, parasolki (komp. P. Hertel) M. Koterbska – Pamiętasz, była jesień (komp. L. Kaszyski) – S. Przybylska "Miłość Ci wszystko wybaczy" to program znakomity dla każdej publiczności.

"Slap & Caress" – Leszek Kułakowski

Projekt kompozytora i pianisty L. Kułakowskiego prezentujący utwory na kwartet jazzowy. Muzyka "Slap & Caress" jest inspirowana bardzo osobistym kontaktem kompozytora z Przyrodą – szczególnie spacerami brzegiem Bałtyku. Muzyka na CD jest szeroka, ekologiczna, pełna szerokich planów dźwiękowych – jest to muzyka morza.

Zespół tworzą:

  • Dominik Bukowski – wibrafon
  • Piotr Kułakowski – kontrabas
  • Jacek Pelc – perkusja
  • Leszek Kułakowski – kompozytor, fortepian

Muzyka "Slap & Caress" sięga głęboko korzeni jazzu, wywodząc się z jego głównego nurtu – asymiluje najbardziej kreatywne trendy współczesnego jazzu. Mieszanie różnych brzmień i "kolorów" to istota muzyki projektu "Slap & Caress". Udział w projekcie wybitnych polskich jazzmanów gwarantuje najwyższą, światową jakość prezentowanej muzyki.

"Tribute to Komeda"

Projekt jest hołdem złożonym geniuszowi Krzysztofa Komedy. Realizowany z wybitnymi muzykami:

Wykonawcy:

  • Maciej Sikała lub Tomasz Szukalski – saksofony
  • Piotr Kułakowski – kontrabas
  • Kazimierz Jonkisz lub Tomasz Sowiński – perkusja
  • Leszek Kułakowski – fortepian, aranżacja

W programie perły kompozytorskie K.Komedy: Svantetic, Kattorna, Ballad for Berndt, Ballada i Dwójka rzymska z filmu "Nóż w wodzie", Sleep safe & warm z filmu "Rosemarys baby", Cages, Crazy Girl. Program wykonywany w wielu klubach, filharmoniach entuzjastycznie przyjmowany przez publiczność którego ideą jest przeniesienie geniuszu Komedy w rejony XXI wieku. W sensie muzycznym idzie tu o spenetrowanie nowych możliwości ukrytych w jego utworach, o nadanie akustycznym z natury kompozycjom Krzysztofa Komedy współczesnego soundu. Taka próba radykalnej zmiany estetyki wydaje się prawdziwym artystycznym wyzwaniem, jeśli nie muzyczną ekstrawagancją.

Dyskografia: "Komeda in a chamber mood" – wyd. ADIART.

Wykonawcy:

  • Tomasz Szukalski – saksofony,
  • Stanisław Cieslak – puzon,
  • Olo Walicki – kontrabas,
  • Kazimierz Jonkisz – perkusja,
  • Leszek Kułakowski – fortepian, aranżacja.

Utwory: Svantetic – Ballad for Berndt – Crazy Girl – Sleep safe & warm z filmu "Rosemarys baby" – Kattorna – Ballada z filmu "Nóż w wodzie"

Recenzje

Kompozycja ma na wskroś polski charakter.

"Kompozycja ma na wskroś polski charakter. Brzmieniowo odwołuje się do najwybitniejszych polskich kompozytorów XX w. – słychać w niej echa muzyki Karłoiwcza, Szymanowskiego, Lutosławskiego, Kilara czy Góreckiego, twórców, w których muzyce żywe były inspiracje klasycystyczne. Kułakowski, nawiązując do stylu tych kompozytorów, nie jest cierpiącym na przerost ambicji jazzmenem, próbującym na siłę nobilitować się przez klasyczne aspiracje. Autor "Missa Miseri Cordis" nigdy nie ukrywał, że bardzo bliskie są mu założenia Trzeciego Nurtu, czyli przechodzącego kulminację w latach 60. ubiegłego wieku kulminację prądu łączącego muzykę poważną z jazzem. W Polsce przedstawicielami tego kierunku byli Andrzej Trzaskowski, Krzysztof Komeda i Andrzej Kurylewicz. Dziedzictwo nie lada".

Tomasz Rozwadowski – 8. XII. 2008 – Polska Dziennik Bałtycki

Uroda i różnorodność brzmienia wykonawców i sprawność techniczna pozwoliła na wyzwolenie duchowego przesłania tego dzieła

"Uroda i różnorodność brzmienia wykonawców i sprawność techniczna pozwoliła na wyzwolenie duchowego przesłania tego dzieła. Monumentalne dzieło Kułakowskiego stało się tym samym wzruszającą modlitwą o miłosierdzie. Całość wymodelowana w szczegółach, zgodnie z dewizą Michała Anioła: nie lekceważcie drobnostek, ponieważ od drobnostek zależy doskonałość, a doskonałość nie jest drobnostką, dyrygent Paweł Kotla. Toteż w całości Missa Miseri Cordis zabrzmiała znakomicie, co docenili słuchacze, nagradzając wykonawców owacją na stojąco"

Katarzyna Chmura – 6. X. 2008, Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Wiem natomiast, że Leszek Kułakowski na płycie "Chopin & Other Songs" stworzył muzykę, jakość, formę i styl nie mającą dotychczas odpowiednika

"... Wiem natomiast, że Leszek Kułakowski na płycie "Chopin & Other Songs" stworzył muzykę, jakość, formę i styl nie mającą dotychczas odpowiednika, a być może także w światowej muzyce współczesnej – bo nie tylko o jazzie w tym przypadku należy mówić. Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, gdzie formacja jazzowa byłaby tak doskonale zestrojona z orkiestrą jak to jest właśnie w przypadku propozycji Kułakowskiego!!! Są na tej płycie zaskakujące momenty, kiedy trio i orkiestra grają na przemian – "komentują się" nawzajem. To jest jeszcze wytłumaczalne, choć wymagało aranżerskiego geniuszu... Na koniec chcę jeszcze raz podkreślić, że rozpatrywanie kompaktu w kategoriach jazzowych jest zawężeniem tematu – powinny na nią zwrócić uwagę środowiska związane z Nową Muzyką. Kułakowski jest pierwszym twórca, któremu udało się połączyć jazz z muzyką symfoniczną i to zarówno pod względem wykonawczym, jak i w wymiarze estetycznym."

BOLESŁAW FALĘCKI – "Jazzi Magazine"

Wizjoner jazzu – Leszek Kułakowski i jego Modern Jazz Trio

Wizjoner jazzu – Leszek Kułakowski i jego Modern Jazz Trio. "Kułakowski olśniewał inwencją twórczą, pomysłowością w improwizacjach, instrumentalnym kunsztem. Zaskakiwał nowoczesnym podejściem nawet do, wydawałoby się, zupełnie wyeksploatowanych tematów. Tworzył muzykę, która w pełni zasługuje na miano Sztuki końca XX wieku..."

ROBERT BUCZEK – GAZETA WYBORCZA

L. Kułakowski reprezentuje w pełnym wymiarze typ idealnego muzyka poruszającego się ze swobodą po bardzo różnych gatunkach muzyki współczesnej i jazzowej

" ... L. Kułakowski reprezentuje w pełnym wymiarze typ idealnego muzyka poruszającego się ze swobodą po bardzo różnych gatunkach muzyki współczesnej i jazzowej " ... L. Kułakowski to jedna z najciekawszych postaci twórczych polskiego jazzu, zasługujący bez wątpienia na znacznie bardziej eksponowane miejsce w świadomości i pamięci fanów.

ROMAN KOWAL – JAZZ FORUM

Eurofonia – Leszka Kułakowskiego

"Eurofonia" – Leszka Kułakowskiego "Tam przeprowadzonej symbiozy jazzu i klasyki, ich wzajemnego przenikania się, takiego kalejdoskopu barw, rytmów i motywów, świetnej instrumentacji symfonicznej, wreszcie emocji – tak przy tym naznaczoną osobowością kompozytora – w próbach tego rodzaju w Polsce i poza Polską, chyba nie znajdziemy..."

KAZIMIERZ ROZBICKI – GŁOS POMORZA

Tym razem "W oku na mistrza" rzucimy okiem na mistrza z Polski – pianistę z Wybrzeża Leszka Kułakowskiego

Tym razem "W oku na mistrza" rzucimy okiem na mistrza z Polski – pianistę z Wybrzeża Leszka Kułakowskiego, który w połowie lat 90–tych stał się jednym z najbardziej intrygujących, polskich jazzmanów. Kułakowski wybija się ponad szara przeciętność pod każdym względem: przykuwa uwagę jego nieszablonowa, odważna pianistyka, inteligentne i niebanalne kompozycje pobudzają i zmuszają do aktywnego odbioru, aranżacje potęgują wartość poszczególnych utworów. W dodatku Kułakowski potrafi otaczać się muzykami, którzy potrafią sprostać jego wysokim wymaganiom, a jego wszystkie autorskie płyty zasługują na miano "koncepcyjnych" (pod tym względem w kraju może konkurować z Kułakowskim stary as – Zbigniew Namysłowski) ... Kułakowski "po prostu" ma ten szczególny dar, dany jedynie liderom najwyższej klasy, tę umiejętność niepowszechną, te charyzmę i to wyczucie niesamowite – potrafi tchnąć w muzyków wiarę, zapalić do swojej muzyki, zarazić pomysłami i pewnie poprowadzić pozostawiając niezbędną w jazzie swobodę..."

ROBERT BUCZEK – "JAZZI MAGAZINE"

Ponieważ najważniejszą cechą jazzu powinno być podejmowanie ryzyka artystycznego i innowacyjność, dalej uważam, że to właśnie Leszek Kułakowski jest jedynym z kilku prawdziwie twórczych polskich artystów jazzowych

"Ponieważ najważniejszą cechą jazzu powinno być podejmowanie ryzyka artystycznego i innowacyjność, dalej uważam, że to właśnie Leszek Kułakowski jest jedynym z kilku prawdziwie twórczych polskich artystów jazzowych. Fakt, że stosuje pewne techniki właściwe dodekafonii i kokieteryjnie deklaruje, że gra od "Schonberg’a do B. B. King’a", nie utrudnia odbioru koncertu "z otwartymi ustami". Nie ze zdziwienia lecz zauroczenia bardzo specjalnym pięknem melodii, jak i formą... Muzyka tego wieczoru nie była łatwa, ale zarówno dzięki, jak wbrew temu została przyjęta przez publiczność..."

GRZEGORZ TUSIEWICZ – "DZIENNIK POLSKI"

Katharsis" – Leszek Kułakowski "Artysta, który nagrał ten krążek, jest pianistą obracającym się w rejonach wysmakowanej estetyki, wypracowanej przez Hancocka i Jarreta

"Katharsis" – Leszek Kułakowski "Artysta, który nagrał ten krążek, jest pianistą obracającym się w rejonach wysmakowanej estetyki, wypracowanej przez Hancocka i Jarreta. Intelektualna koncepcja improwizacji, chętnie zrywająca z tonalnością, przypada do gustu zwłaszcza fanom obytym z nowoczesnym mainstreamem. Kułakowski nie zabiega o tani rozgłos, stroni od formalnych uproszczeń, szuka, eksperymentuje."

PIOTR IWICKI & OLAF SZEWCZYK – GAZETA WYBORCZA

Nowym kompaktem "KATHARSIS" Leszek Kułakowski potwierdza pozycję jednego z najinteligentniejszych, najbardziej kreatywnych polskich jazzmanów

"Nowym kompaktem "KATHARSIS" Leszek Kułakowski potwierdza pozycję jednego z najinteligentniejszych, najbardziej kreatywnych polskich jazzmanów. Jego muzyka wybija się oryginalnością, bezkompromisowością nowatorskim językiem, w którym jazzowy puls, frazowanie i improwizacje łączą się z fascynacjami romantyzmem, bardzo progresywnymi, współczesnymi środkami wyrazowymi i klimatem rodem ze współczesnej muzyki koncertowe".

ROBERT BUCZEK – JAZZ FORUM

Leszek Kułakowski zadziwił odwagą, inteligencją i oryginalnością, zarówno jako kompozytor, jak i pianista

Leszek Kułakowski zadziwił odwagą, inteligencją i oryginalnością, zarówno jako kompozytor, jak i pianista, w pełni zasłużył na miano jazzmana–konceptualisty, a jego "Interwały" z pewnością przejdą do historii polskiego jazzu.

ROBERT BUCZEK "Polski jazz lat 90." Za Jazz Forum

Połączenie wibrafonu z fortepianem

Połączenie wibrafonu z fortepianem z samego założenia wydaje się niedorzeczne, to jakby mnożenie bytów i muzyczne wchodzenie sobie w drogę. Jednak co najmniej od czasów serii nagrań duetu Gary Burton–Chick Corea czy zespołu Burtona z Jarretem na fortepianie pomysł zyskał pokaźne grono kontynuatorów (choćby świetni Frank Kimbrough i Joe Locke!), którzy podążają w kierunku odwrotnym niż jazzowi minimaliści, odrzucający ze składu instrumenty "temperowane". Dlatego to, co zwraca uwagę od pierwszej chwili, to kameralne, soczyste, niekiedy gęste brzmienie. Mamy tu całą gamę nastrojów i temp, od ballad ("Intymny ogląd wielościanu") poprzez ósmaki ("Penta to się po nikach"), aż po rzeczy ostrzejsze, by nie rzec agresywne w brzmieniu ("Slap & Caress"). Leszek Kułakowski gra i na fortepianie, i na keyboardach, sporo improwizuje, choć moją uwagę zwróciły przede wszystkim niebanalne, sięgające do najlepszych wzorów harmonie ("Penta to się po nikach", "Zakochany Macek") przywodzące na myśl linię Hancock–Kirkland. Dominik Bukowski jest równie intensywnie obecny, jego sola w oczywisty sposób wywołują skojarzenia z Burtonem. Jest dokładny i rzetelny w dialogach z Kułakowskim, jak i wtedy gdy gra własne sola. Jest kilka ciekawych drobiazgów, jak choćby preparacje fortepianu ("Piosenka dla Martynki"), jest wreszcie przekonujący timing z bogato i różnorodnie brzmiącym zestawem Jacka Pelca. Kwartet jako całość brzmi znakomicie (realizacja Jacek Puchalski Polskie Radio Gdańsk).

Tomasz Szachowski, Jazz Forum

Fascynacje

Jazzowe fascynacje Leszka Kułakowskiego

"W muzyce szukam tego, czego nigdy nie znalazłem u siebie"

Twój ojciec chciał, abyś poszedł na studia techniczne, został inżynierem. Żeby grać, musiałeś "uciekać" z domu. Pamiętasz swój pierwszy kontakt z muzyką? Jakie utwory, jacy kompozytorzy wywarli na ciebie największy wpływ w pierwszych latach muzycznej edukacji?

Pierwszy kontakt był w wieku 10 lat, gdy ciotka dawała mi lekcje na fortepianie. Później poszedłem do szkoły muzycznej na skrzypce. Jako młody chłopak nie interesowałem się inną muzyką, jak tą, którą akurat grałem – czyli klasyczną. Wszystko zaczęło się, gdy na egzaminie do średniej szkoły muzycznej kolega Tosiek Śliwa zagrał mi taki akord: F, A, C, E z septymą wielką. Oszalałem, ponieważ odkryłem, że istnieje inna harmonia. Była drapieżna, zacząłem więcej grać na fortepianie, szukać takich dysonansowych, dziwnych brzmień, bardziej jazzowych…

No właśnie, jazz. W małym Słupsku nie było łatwo o płyty jazzowe. Kiedy po raz pierwszy zetknąłeś się z jazzem? Kto fascynował cię najbardziej?

Zacząłem słuchać audycji "Trzy kwadranse jazzu". Pamiętam, zawsze w poniedziałek o 22:15 audycja Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego. Byłem jeszcze uczniem w szkole średniej. Zaczynałem słuchać jazzu, notowałem nazwiska: Bill Evans, Keith Jarett, Miles Davis, John Coltrane. Tak wchodziłem w jazz i rozumiałem, jak ta muzyka funkcjonuje. Powoli ten tajemniczy, niedostępny świat otwierał się. Audycje "Ptaszyna " miały i mają dla mnie nieocenioną wartość. Dały możliwość poznania jazzu światowego.

W literaturze, jestem o tym przekonany, na pewno szukam tego, co myślą o ludziach inni – twierdzi Jerzy Stuhr. A czego Leszek Kułakowski szuka w muzyce?

Wydaje mi się, że szukam czegoś, co inspiruje… Nowych brzmień, faktur… Czegoś, czego jeszcze nie znam. Komponowanie muzyki jest ciągłym odkrywaniem nowych obszarów, malowaniem wciąż innych krajobrazów. Niby tymi samymi farbami, tą samą techniką, ale przede wszystkim światło jest inne… Komponowanie polega na szukaniu. Ja szukam tego, czego nigdy nie znalazłem u siebie.

Wróćmy do klasyki. W latach 1983–85 grałeś w Hamburger Mozart Orchester. Jakie znaczenie miał dla ciebie Mozart? Czy w pewnym momencie nie stał się męczący? Ćwiczyłeś godzinami, co w konsekwencji doprowadziło do kontuzji ścięgna, przez którą musiałeś zakończyć grę na skrzypcach.

Granie w orkiestrze mozartowskiej było ważnym doświadczeniem. Jednak pracowałem odtwórczo. Polegało to na graniu z pulpitu nut: czy był to Mozart, czy ktoś inny – nie miało znaczenia. Nie mogłem zaprezentować indywidualnego brzmienia, tylko należało wejść w brzmienie grupy. Byłem kimś bez identyfikacji, barwy, osobowości. Taka praca przestała mnie interesować, zrozumiałem, że chcę pracować indywidualnie, poszukiwać, robić coś fascynującego. W takiej orkiestrze mogłem czekać na podwyżkę uposażenia, emeryturę albo śmierć.

Wśród klasyki, kogo słuchasz, oprócz Chopina, do którego przejdziemy za chwilę? Widzę tu płyty Pendereckiego ("Credo"), Orffa ("Carmina Burana"), Wagnera ("Wagner E Venezia"…)

Bardzo interesuje mnie muzyka współczesna. Zafascynował mnie "trzeci nurt", który stworzył Gunter Schuller. Jest połączeniem dwóch światów: jazzu z muzyką współczesną, spontaniczności z intelektem. Jemu to się udało. Takie poszukiwania mnie interesują. Jeśli chodzi o muzykę współczesną sensu stricto, bardzo cenię Kilara, Pendereckiego, autorytetem dla mnie jest Lutosławski. Słucham muzyki wokalnej, ponieważ piszę mszę na orkiestrę, chór i solistów. Duże wrażenie robiła na mnie muzyka dodekafonistów, szczególnie Albana BERGA, który stworzył serię DODEKAFONICZNĄ w koncercie skrzypcowym na pustych strunach. Ta seria była interesująca, w jego dodekafonii zawsze była selekcja tych dźwięków w serii. To była muzyka z duszą, a nie tylko technika. Uwielbiam również Bellę Bartoka – on był ważny dla muzyki XX wieku.

Powiedziałeś, że słuchasz muzyki, by poszukiwać nowych obszarów. A dla przyjemności, relaksu, co włączasz? Co cię odpręża?

Relaksujący jest Debussy, Ravel, generalnie impresjonizm, muzyka pełna światłocieni, o delikatnej fakturze, nie agresywna, idealnie pasująca do słuchania dla przyjemności. Oczywiście ogromną rozkosz sprawia mi jazz. Palmę pierwszeństwa ma Bill Evans z jego genialnym triem: Scott LaFaro na basie, Paul Motion na perkusji i Evans na pianie. Jest to pianistyka bardzo romantyczna, którą później przejął Keith Jarett, którego też uwielbiam. Ta dwójka wykształciła całe grono pianistów, które stara się penetrować tę koncepcję pianistyki. Słucham również Milesa Davisa. Jest to klasyk, geniusz, który stworzył trzy nowe gatunki w jazzie (cool jazz, fusion, electric jazz) Postać, która na wiele lat zbudowała podstawy tego gatunku, do którego będziemy wracać wielokrotnie.

Których jego płyt słuchasz najczęściej?

Głównie tych, które nagrał z orkiestrami, czyli "Porgy and Bess", "Sketches of Spain". Interesuje mnie barwa tych kompozycji, dialog: solista a aparat wykonawczy.

Zauważyłem, że wnikliwie analizujesz partyturę i muzykę Marii Schneider ("Coming about", "Allegresse", "Evanescence"). Możesz przybliżyć tę artystkę?

Maria Schneider jest uczennicą Billa Evansa, studiowała u niego aranżację i kompozycję. Przejęła od niego sposób alchemii dźwiękowej, który jest mi bliski, staram się to penetrować, zgłębiać, studiować. Poznałem Marię w nowojorskim klubie "Blue Note". Występowała tam ze swoim big bandem. Byłem zafascynowany jej muzyką, mam jej wszystkie płyty, śledzę twórczość. Komponuje piękną, delikatną muzykę, która potrafi być dla kontrastu agresywna. Partytury analizuję pod kątem mojej twórczości, warsztatu.

Wróćmy do Fryderyka Chopina. W latach 90 sięgnąłeś, obok Jagodzińskiego i Możdżera, do mazurków i nokturnów Chopina. Dlaczego Chopin? Co znaczy dla ciebie jego muzyka?

Chopin jest najbardziej zasłużonym, znanym na świecie polskim kompozytorem. Jego muzyka ma taką polską nutę, nostalgię w melodyce, duży związek z muzyką ludową. Nasycona jest romantyzmem, niesie wielką biegłość, spontaniczność, a również zawiera liryzm, polskość, tajemnicę. Pomimo fascynacji Chopinem, nie chciałem robić tego projektu, ale namówił mnie do tego pan Stanisław Sobóla z "Polonii Records". Wybrałem kilka miniatur (mazurki, nokturny i preludia) i zaaranżowałem na trio jazzowe z orkiestrą symfoniczną. Całość brzmi bardzo nowocześnie, ponieważ uznałem, że pisanie w stylu Chopina w XX wieku byłoby nieprzyzwoite. Wybrałem miniatury, ponieważ mają bardzo czytelną formę, nadającą się do improwizacji. Wiele utworów Chopina to wyimprowizowane, zapisane w nutach sytuacje dźwiękowe – trochę z życia artysty. Był genialnym improwizatorem, miał tę umiejętność, która po Bachu zanikała, lecz "reanimował" ją jazz.

Inspirację romantyzmem, oprócz "Chopin and others songs", wyraziłeś również na krążku "Katharsis". Według ciebie w "Katharsis": "oryginalny, nowatorski język, jazzowy puls łączą się z fascynacjami romantyzmem i progresywnymi środkami wyrazowymi rodem z muzyki współczesnej". Co to znaczy?

"Katharsis" jest połączeniem brzmienia klasycznego kwartetu smyczkowego z triem jazzowym, gdzie wiodącą, narracyjną rolę pełni fortepian. Chciałem, żeby kwartet nie był zespołem akompaniującym, tylko zespołem "dialogującym". "Katharsis" miało być oczyszczeniem duszy – zespoleniem kwartetu smyczkowego z jazzem. Czy to się udało – niech ocenią inni.

Pamiętam jak zabierałeś mi wiolonczelę i tworzyłeś dziwne dla mnie flażolety. Tak powstawała płyta "Katharsis". Na tej płycie znalazły się aranżacje "Prząśniczki" Moniuszki, utworu "Cała jesteś w skowronkach" Skaldów oraz temat "Love Story". Dlaczego właśnie te utwory?

Pamiętałem te utwory jako "przeboje" eksponowane w mediach. Gdzieś to zostało zakodowane i postanowiłem kiedyś do tego wrócić. Zmieniłem harmonię, fakturę rytmiczną i starałem się przedstawić tak – jak to słyszę i czuję. A jeśli chodzi o flażolety, napisałem blues pt. "Ryż od wuja Toma", w którym temat oparty jest o wiolonczelowe flażolety. Powstają dzikie brzmienia, ponieważ flażolety mają to do siebie, że nie zawsze stroją – są przez to bardzo "bluesowe".

Napisałeś kiedyś: "Muzyka L. Kułakowski Quintet sięga głęboko korzeni jazzu, wywodząc się z jego głównego nurtu – w prostej linii od M. DAVISA i J. COLTRANE’A – asymiluje najbardziej kreatywne trendy współczesnego jazzu" Mógłbyś to rozwinąć? Czym konkretnie zafascynowali cię ci artyści?

Coltrane był takim samym geniuszem jak Davis, lecz w innym wymiarze. Stworzył inne myślenie harmoniczne, rozwinął fakturę saksofonu tenorowego do niewyobrażalnych granic. Stworzył nowe rejestry, nowy sposób narracji, konsekwentnie rozwijaną improwizację. Geniusz w każdym wymiarze, który przekracza epokę, przerósł ją, choć szybko się wyeksploatował i zmarł. Odwołują się do niego prawie wszyscy saksofoniści tenorowi, w Polsce np. Maciej Sikała, Piotr Baron. Jest takim Mozartem, Beethovenem saksofonu jednocześnie. A Davis? Dużo słuchałem jego kwintetów: z Hancockiem, Carterem, Williamsem. Uważam, że kwintet z trąbką i saksofonem jest kwintesencją jazzu, najbardziej jazzowym brzmieniem, który może zaprezentować zespół w małej formie.

Czy mógłbyś wymienić mniej znanych muzyków, którzy stworzyli coś wielkiego? Oraz płyty – skarby, które wywarły na ciebie największy wpływ, które cenisz najbardziej?

Przede wszystkim pianiści – Uri Caine, Jacky Terrasson. Mam sporo płyt z wytwórni "WINTER&WINTER". Jest to label o jakościowym, nowatorskim priorytecie. Produkują wiele interesujących, awangardowych płyt – jak choćby Freda Fritha (ENSEMBLE MODERN). Z klasyki jazzu skarbem jest dla mnie płyta tria Billa Evansa "Session at the Village Vanguard". Ta płyta była tak nowoczesna, tak nowatorska na ówczesne czasy, że do dzisiaj przechodzą mi ciarki, gdy ją słyszę… Często inspiruję się źródłami, które niesie muzyka ludowa. Przy okazji takich różnych penetracji muzycznych zetknąłem się z muzyką kaszubską…

No właśnie, pod koniec 1996 roku nagrałeś płytę "Leszek Kułakowski i Kaszubi"…

Folklor niesie prawdę, surowość, chropowatość, ale melodie wykreowane przez ludowych muzyków są prawdziwe i wręcz doskonałe. Wybieram muzykę, która zawiera w sobie lirykę. Muzyka kaszubska ma cechy wspólne z muzyką ludową Morza Bałtyckiego: smutek, nostalgię, wiele rytmów na 3. Wyselekcjonowałem z kilkuset utworów kilka, które przetrwały nietknięte przez ideologię komunizmu. Kaszubów poznałem w słupskim teatrze "Rondo". Był to zespół "Modraki", z którym nagrałem później tę płytę. Jestem i czuję się Słowianinem. Jest we mnie zakodowana liryka chopinowska, nostalgia, postromantyzm, polska muzyka ludowa. Komponuję muzykę, która płynie z głębi serca i jest prawdziwa. Na papier przelewam wewnętrzne emocje… Tak, to muzyka bardzo osobista… Najwyżej cenię w sztuce Wolność i Prawdę. Obydwie te kategorie znajduję w jazzie.

Czego słuchasz współcześnie?

Dużo słucham II Programu PR, głównie muzyki współczesnej. Sama formuła jazzu mi nie wystarcza, poza tym jazz zamknął się w takim "getcie ", nie rozwijając się, nie otwierając. Po śmierci Davisa nie widać następcy – jest wyczekiwanie, stagnacja. Był okres nowatorskiego "free jazzu", ale żyjemy w komercyjnych czasach, gdzie wszystko się musi podobać.

Muszę zadać pytanie odnośnie Krzysztofa Komedy. Poświęciłeś mu festiwal jazzowy – KOMEDA JAZZ FESTIVAL w Słupsku, wprowadziłeś w XXI wiek, nagrywając płytę z muzykami yassowymi, poszukując "nowych możliwości ukrytych w jego utworach, nadając akustycznym z natury kompozycjom Krzysztofa Komedy elektrycznego soundu".

Uważam Komedę za najwybitniejszego polskiego muzyka jazzowego wszechczasów. Jego muzyka się nie starzeje, czego świetnym przykładem "Litania" Tomasza Stańki. Dzięki tej płycie Stańko wrócił na światowe sceny, a muzyka Komedy nabrała nowej emocjonalności, przez to, że jest taka piękna, wysmakowana, polska, chopinowska, liryczna. Muzyka Komedy ciągle żyje, jest nowoczesna, wręcz nowatorska. Jest w niej ciągle emocja, duch, irracjonalizm, napięcie. Geniusz kompozytora ocenia się po tym, że jego muzyka się nie starzeje, jest aktualna, o czym świadczy napięcie zawarte w kompozycjach. Kluczową płytą Komedy jest "Astigmatic". Płyta dzika, surowa nagrana ze Stańką, Rune Carlsonem. Jest tam temat "Kattorna" – melodia niby prosta, ale zawierająca nieobliczalny ładunek grozy, tajemniczości, emocji… Komeda był przeciętnym pianistą, lecz genialnie uzdolnionym kompozytorem. Jego tematy są piękne, ponieważ grając na fortepianie – komponując – wyśpiewywał je. Stąd tyle liryzmu, wokalnej śpiewności.

Który z polskich kompozytorów jazzowych cię inspiruje, fascynuje? Oprócz Komedy, może Mieczysław Kosz, uznany, obok Komedy i Seiferta, klasykiem polskiego jazzu (przez K. Karpińskiego – red.)??

Komeda zdecydowanie wykracza poza krąg zainteresowań. Nie widzę tak wielkiego kompozytora… Może Krzysztof Seifert (w sferze wykonawstwa) – drugi po Komedzie polski jazzman światowego formatu. On stworzył "coltrane’owski" język na skrzypcach – zbudował podwaliny, fundament, z którego czerpią dziś wszyscy jazzowi skrzypkowie. Myślę, że potrzebna jest praca naukowa na ten temat. Chciał o tym pisać – Roman Kowal – lecz zmarł przedwcześnie jak Seifert. Jest w tym jakaś klątwa?… Jeżeli chodzi o Kosza – to bardzo polski, romantyczny pianista – bardzo ważny w polskim jazzie. Niestety, również przedwcześnie zmarły. Chciałbym też wspomnieć o Andrzeju Cudzichu – progresywnym, nowoczesnym kontrabasiście – sporo razem graliśmy i nagrywaliśmy. Również przedwcześnie odszedł. Andrzej Trzaskowski – kompozytor i pianista z sukcesem łączył jazz z muzyką współczesną. Dlaczego PAN BÓG zabiera tak szybko tych wszystkich nieprzeciętnych???

A Stańko?

Stańko jest świetnym trębaczem, ikoną polskiego–europejskiego (ba, światowego) jazzu, ma swoje brzmienie, swój osobisty język – narrację. Jednak w sferze kompozycji piosenek jazzowych daleko mu do Komedy. KRZYSZTOF KOMEDA JEST JEDYNY…

Młodzi muzycy?

Ciekawym nurtem był nurt yassowy, ale oni "zjedli" swój ogon, zagadali się na śmierć, zabełtali w swoich "pokrętnych filozofiach". Jednym z ciekawych młodych artystów jest Leszek Możdżer – wykreowana gwiazda medialna.

Jest jeszcze Dominik Bukowski oraz Piotr Kułakowski, z którymi nagrałeś niedawno płytę "Slap & Caress". Mieszasz młodość z doświadczeniem, również w dialogu fortepian – wibrafon. Skąd pomysł na to połączenie, jaka jest ta płyta?

Jedyną moją troską było, by nie brzmiała jak MODERN JAZZ QUARTET (śmiech…) A tak poważnie, interesowało mnie poszukiwanie brzmień na osi fortepian – wibrafon, z melodycznym włączeniem kontrabasu do akcji muzycznej. Sam tytuł płyty "Slap & Caress" odkrywa istotę, sedno sprawy – kontrast. Interesuje mnie kontrast w sferze sonorystycznej, ormalnej i fakturalnej. Tutaj jest ukryty klucz. Pisząc te utwory, komponowałem na z góry przyjętą obsadę muzyków (Dominik Bukowski wibrafon, Piotr Kułakowski kontrabas, Jacek Pelc perkusja), uwzględniając ich muzykalność, warsztat, wyobraźnię muzyczną, temperamenty artystyczne. Wszyscy myślimy podobnie o muzyce i rozumiemy się bez zbędnego gadulstwa, nadajemy na tych samych "jazzowych falach". Tu jest zderzenie dojrzałości (Ja i Jacek Pelc), z ukształtowanymi artystycznie i warsztatowo osobowościami "młodych lwów" (Dominik Bukowski, Piotr Kułakowski).

Rozmawiał Tomasz Kułakowski
Słupsk, 28 grudnia 2005 roku

Koncerty

"European Cooperation" w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku

"Sketches for jazz trio & symphony orchestra" podczas XV Komeda jazz Festival w Słupsku

Tourne po Chinach

Leszek Kułakowski Trio plays Komeda w Łodzi

Koncert Leszek Kułakowski Trio "Lange Nacht der Kultur" w Gaspar David & CO w Bremenhaven.

Koncert XXX Instytutu Muzyki AP w Słupsku w sali słupskiej Filharmonii

  • "Dyskretny Urok Konsonansów" for string orchestra,
  • "6555" na fortepian,
  • "List do zielonej ścieżki",
  • piosenki "Przytul, by świat zasnąć mógł",
  • "W łóżku zima i szron",
  • "Spring" na jazz trio.

Prawykonanie "Sketches for jazz trio & symphony orchestra" podczas III–go Festiwalu Prawykonań – Polska Muzyka Najnowsza w Katowicach

Wykonawcy "Leszek Kułakowski Ensemble Piccolo" (P. Kułakowski – kontrabas, J. Pelc – perkusja, L. Kułakowski – fortepian), Narodowa Orkiestra Polskiego Radia i Telewizji w Katowicach, dyr. Szymon Bywalec.

Kontakt

Music-vox

76-200 Słupsk,
ul. Jasminowa 38

E-mail: kulakowski.music@neostrada.p

E-mail: info@leszekkulakowski.com

E-mail: komedajazzfestival@wp.pl

Dla mediów

W dziale tym do Państwa dyspozycji dostępne są materiały graficzne oraz zdjęcia.


Multimedia

Aktualności

CD premiera - genialna synteza muzyki artystycznej i jazzu.

Leszek Kułakowski Piano Concerto, Sketches for Jazz Trio & Symphony Orchestra

Ukazała się nowa autorska płyta Leszka Kułakowskiego. Płyta jest zapisem live z koncertu, który odbył się dnia 29 października 2011 r. w ramach XVII Komeda Jazz Festival.

Sponsorem płyty jest Grupa Energa